
Norwegia kamperem: reportaż z 17 dni
Zaktualizowano: 19.10.2026
Czas czytania: 7 minut
Norwegia od dawna była naszym marzeniem – moim i mojego chłopaka Toma. W sierpniu w końcu zdecydowaliśmy i ruszyliśmy w wielką przygodę: przez Danię i Szwecję aż do norweskich fiordów. W 17 dni przejechaliśmy ok. 4500 km małym CaddyCamperem z namiotem dachowym, prawie każdą noc spędzając w innym miejscu.
W tym reportażu znajdziecie naszą trasę dzień po dniu, sprawdzone miejsca na nocleg ze współrzędnymi i cenami oraz praktyczne wskazówki na własną podróż.
Nie macie własnego kampera? W porównywarce CamperDays znajdziecie kampera dopasowanego do Waszych planów.
Naszym wiernym towarzyszem był CaddyCamper z namiotem dachowym od Naturbummler. Wyruszyliśmy bez sztywnego planu – i to właśnie sprawiło, że ta podróż była taka wyjątkowa. Prawie każdą noc spędzaliśmy w innym miejscu, więc zobaczyliśmy naprawdę mnóstwo.
Całą trasę zapisaliśmy w aplikacji Polarsteps. Aplikacja śledzi trasę, a do tego można dodawać zdjęcia i notatki. To taki cyfrowy pamiętnik z podróży, do którego do dziś chętnie zaglądam.
Nasza trasa kamperowa po Norwegii w skrócie
Oto pełna trasa na 17 dni, od początku do końca:
Kopenhagen - Malmö - Strömstads kommun - Oslo - Øystre Slidre - Strada - Stryn - Florø - Øygarden - Osøyro - Kvinnherad - Ullensvang - Tau - Sola - Hjørring
Norwegia kamperem: mój reportaż z trasy
1. Kopenhaga i Malmö

Początkowo mieliśmy płynąć promem z Hirtshals w Danii do Kristiansand w Norwegii, ale prom odwołano z powodu sztormu. Wyruszyliśmy więc spontanicznie z Kopenhagi i pojechaliśmy lądem – i wcale nie było źle! Pospacerowaliśmy po mieście, a potem przenocowaliśmy na miejscu postojowym na szwedzkim wybrzeżu koło Malmö.
Miejsce postojowe: Park4Night, 55.596044, 12.946676 (Ribersborgsstigen) – 5 SEK (ok. 2 zł) za godzinę w godz. 8–20, 83 SEK (ok. 32 zł) za ponad 21 godzin
2. Gmina Strömstad (Szwecja)
W środku szwedzkiego lasu znaleźliśmy przez Park4Night małe, urokliwe miejsce postojowe. Dookoła tylko drzewa i cisza.
Miejsce postojowe: Park4Night, 59.006010, 11.151900 (Strand Stugby and Camping) – 30 € (ok. 130 zł)
3. Oslo

W Oslo mieliśmy świetną pogodę i spokojnie zwiedziliśmy miasto. Zaskoczyło nas tylko piwo za 12 € (ok. 50 zł). Warto zobaczyć nowoczesny budynek opery i Pałac Królewski z dużym parkiem.
Tę noc dla odmiany spędziliśmy w mieszkaniu z Airbnb, żeby być blisko centrum.
4. Øystre Slidre, Park Narodowy Jotunheimen
Z miasta prosto w naturę! Pojechaliśmy na północ, do Parku Narodowego Jotunheimen, i przez Park4Night znaleźliśmy odosobnione miejsce wśród gór. Spaliśmy na dziko przy 8°C, a rano obudziło nas stado krów tuż obok samochodu – rewelacja!
Miejsce postojowe: 61.356041,9.076241 (Jotunheimvegen)
5. Stranda, Geirangerfjord

Z Valdres pojechaliśmy dalej w stronę Geirangerfjordu. Nasz nocleg wypadł tuż obok wodospadu – widok robił wrażenie, ale było głośno 😅. Zdecydowanie warto przejść się na punkt widokowy nad fiordem. Z góry widok jest naprawdę niesamowity.
Miejsce postojowe: 62.095093,7.218394 (Vinje Camping)
6. Stryn i lodowiec Briksdalsbreen

Naszym celem był kemping Helset w Stryn, który wcześniej wiele razy widziałam na Instagramie. Mogę tylko potwierdzić wszystkie te rekomendacje – to był mój ulubiony punkt całej podróży! Stoicie dosłownie nad turkusowym jeziorem górskim, otoczeni wysokimi górami, wodospadami i widokiem na lodowiec. A najlepsze: prywatna sauna z panoramicznym oknem na jezioro. Czysty relaks i nasz absolutny highlight tej podróży.
Wędrówka do lodowca Briksdalsbreen jest dość turystyczna, ale robi wrażenie. Jasnoniebieski lodowiec to naprawdę coś.
Miejsce postojowe: 61.826611, 6.968844 (Helset Camping) – 400 NOK (ok. 145 zł)
7. Florø
Wreszcie morskie powietrze! Po tylu jeziorach cieszyliśmy się na norweskie wybrzeże.
Kemping tutaj był wyjątkowo dobry: własna zatoczka do pływania, skutery wodne, motorówki, kajaki. Była też świetlica z piłkarzykami, rzutkami, bilardem, cymbergajem, a nawet konsolą PS5 😄. Mimo to kemping zachował naturalny klimat i nie był zatłoczony. Sanitariaty wyglądały jak prywatne łazienki – z prysznicem i toaletą w jednym pomieszczeniu. Na pewno tam wrócimy.
Miejsce postojowe: 61.593054, 5.071356 (Nordica Resort Florø) – 470 NOK (ok. 170 zł)
8. Øygarden, koło Bergen

Znalezienie fajnego miejsca bezpośrednio w Bergen jest trudne, więc zatrzymaliśmy się na wybrzeżu w Øygarden. Niestety trafiliśmy na sztorm i deszcz, więc niewiele mogliśmy z tego miejsca skorzystać. Przy dobrej pogodzie musi tu być naprawdę ładnie. Kemping ma na przykład bezpłatną wypożyczalnię kajaków i małą zatoczkę do kąpieli.
Miejsce postojowe: 60.636800, 4.807892 (Troll Vatn Camping) – 300 NOK (ok. 110 zł)
9. Osøyro i Bergen
Następnego ranka wyszło słońce! Wykorzystaliśmy dzień na spacer po Bergen: małe butiki, sklepy vintage, targ rybny. A naszym highlightem były legendarne hot dogi ze stoiska „3-Kroneren" 😋.
10. Kvinnherad – w środku niczego
Naszymi kolejnymi celami były Trolltunga i Preikestolen. Po drodze spontanicznie przenocowaliśmy w górach, w otoczeniu tylko owiec, krów i ciszy. Widok był niesamowity!
Miejsce postojowe: 60.187500,6.380688 (Nordrepollen)
11. Ullensvang – nocleg w sadzie

Znaleźliśmy kemping w środku sadu jabłoniowego, godzinę jazdy od szlaku na Trolltungę.
Mała wskazówka: nie nocujcie przy samym szlaku na Trolltungę – tam jest tłoczno i drogo. Lepiej przenocować trochę dalej i przyjechać wcześnie rano.
Miejsce postojowe: 60.335999,6.658040 (Lofthus Camping)
12. Røldal – Trolltunga

Dzień wielkiej wędrówki! Warto wyruszyć wcześnie, bo sam dojazd do początku szlaku trochę zajmuje. Są trzy parkingi: P1 (Tyssedal), P2 (Skjeggedal) i P3 (Mågelitopp) tuż przy wejściu na szlak. P3 jest najbliżej, ale zwykle trzeba go rezerwować wiele tygodni wcześniej. U nas też był pełny.
Zaparkowaliśmy więc na P1 (300 NOK, ok. 110 zł za dzień)i przesiedliśmy się do dwóch busów: najpierw z P1 do P2, potem dalej do P3. Każdy odcinek kosztował 100 NOK (ok. 36 zł) od osoby. Razem wyszło sporo, ale było warto – widoki po drodze były niesamowite.
Po wędrówce pojechaliśmy dalej do Røldal, gdzie przenocowaliśmy na małym kempingu bezpośrednio nad jeziorem.Przy 25°C i pełnym słońcu świetnie odpoczęliśmy. Było tak przyjemnie, że spontanicznie zostaliśmy na dwie noce.
Miejsce postojowe: 59.830002,6.810690 (Seim Camping Roldal)
13. Tau – Preikestolen

Wędrówka na Preikestolen to kolejny obowiązkowy punkt. Szlak jest dość uczęszczany, a widok na Lysefjord podobno robi ogromne wrażenie. U nas Norwegia pokazała jednak swoją mistyczną stronę: gęsta mgła i niskie chmury – z fiordu nic nie było widać.A mimo to miało to w sobie coś wyjątkowego. Weszliśmy jeszcze kawałek wyżej, aż do krzyża na szczycie. Nagle byliśmy sami, ponad chmurami, i przez chwilę czuliśmy się jak na szczycie świata.
Miejsce postojowe: 59.074131,6.061792 (Wathne Camping)
14. Sola koło Stavanger
Następnego dnia zwiedziliśmy Stavanger, a potem pojechaliśmy dalej wzdłuż wybrzeża w stronę Kristiansand. Nasz kemping leżał w wydmach, z bezpośrednim dostępem do piaszczystej plaży – idealna ostatnia noc w Norwegii.
Miejsce postojowe: 58.868801,5.565860 (Ølberg Camping)
15. Hjørring – Dania

Z Kristiansand popłynęliśmy promem do Hirtshals.
Mała wskazówka: Rezerwujcie bilety wcześnie, wtedy są wyraźnie tańsze.
Nasz ostatni wieczór na plaży w Danii zakończył się najpiękniejszym zachodem słońca, jaki kiedykolwiek widzieliśmy – idealne zakończenie podróży. Miejsce tuż za wydmami bardzo nam się spodobało – chętnie zostalibyśmy tam dłużej.
Miejsce postojowe: 57.421930,9.759721 (Klitgaard Camping)
Kamperem po Norwegii: co podobało nam się najbardziej
Niesamowita przyroda: wodospady, fiordy, góry i lodowce
Wolność nocować na dziko, z zachowaniem lokalnych zasad
Mieszanka znanych atrakcji i ukrytych miejsc
Dużo miejsca na kempingach, a nocleg mogliśmy wybierać na bieżąco
Norwegia kamperem: nasze wskazówki i doświadczenia
Planujcie z zapasem czasu – odległości są większe, niż się wydaje
Bądźcie elastyczni – pogoda i warunki na drogach potrafią się szybko zmienić
Polarsteps do zapisywania trasy, Park4Night do szukania miejsc na nocleg.
Zabierzcie ciepłe ubrania – nawet w sierpniu bywa zimno (moja czapka z wełny była moim stałym towarzyszem 😄)
Dobra aplikacja pogodowa na Norwegię: yr
Nasz ulubiony i najtańszy supermarket: KIWI
Zabierzcie ze sobą trochę podstawowych produktów z domu. Norwegia nie należy jednak do UE, więc sprawdźcie wcześniej limity przywozu żywności.
Na norweskich drogach działają automatyczne bramki AutoPASS. Jeśli wynajmujecie kampera, zapytajcie w wypożyczalni, jak są rozliczane.
Jeśli chcecie być niezależni energetycznie, przyda się przenośna stacja zasilania, np. EcoFlow.
Prawie wszędzie można płacić kartą
Macie mniej czasu? Norwegia kamperem w 2 tygodnie też jest do zrobienia. Wystarczy skrócić naszą pętlę, np. pominąć Szwecję i od razu popłynąć promem z Hirtshals do Kristiansand. Nawet w krótszej wersji zobaczycie fiordy, góry i wybrzeże.
Podsumowanie: nasze doświadczenia z kamperem w Norwegii

Norwegia całkowicie nas zachwyciła.Tej mieszanki wolności, przygody i niesamowitej przyrody na pewno nie zapomnimy. Dla mnie to był zupełnie nowy sposób podróżowania – i naprawdę go pokochałam. Sama jazda była naszym celem. Za każdym zakrętem czekał nowy „wow" moment: wodospady, jeziora, fiordy, ośnieżone szczyty, a nawet lód w sierpniu.
Jeśli chodzi o pogodę, przeżyliśmy wszystko: ulewny deszcz, nagłe słońce, 8°C w górach, 25°C w dolinie i do tego silny wiatr. I właśnie to było w tym najlepsze. Nigdy nie wiedzieliśmy, jaki będzie następny dzień ani gdzie będziemy spać wieczorem.
Macie ochotę na podobną przygodę? Dzięki małemu autu byliśmy bardzo elastyczni. Z perspektywy czasu trochę większy kamper, w którym można usiąść w środku, gdy pada, byłby jednak wygodniejszy. Na CamperDays łatwo znajdziecie pojazd dopasowany do Waszych planów.

Dziękujemy za przeczytanie!
Masz jakieś uwagi na temat artykułu, pytania dotyczące rezerwacji kampera lub szukasz wskazówek? W takim razie możesz Napisać do nas tutaj. Skontaktujemy się z Tobą tak szybko, jak to możliwe.




